Co wiemy o in vitro?

Niepłodność staje się coraz bardziej powszechnym problemem. Zjawisko nasila się wraz z wzrastającym tempem życia i coraz późniejszym wiekiem przyszłych rodziców. Co Polacy wiedzą na temat niepłodności i in vitro postanowiła sprawdzić Klinika Leczenia Niepłodności INVICTA wspólnie z Instytutem Badania Opinii Homo Homini.
Do tej pory projekty badawcze uwzględniały jedynie stosunek społeczeństwa do takich działań. Wiązały opinie i poparcie dla in vitro z cechami demograficznymi czy światopoglądowymi respondentów. My postanowiliśmy zbadać poziom wiedzy i świadomości Polaków. To ważna informacja – pozwala lepiej określić, jakie obszary wymagają jeszcze podjęcia działań edukacyjnych – tłumaczy Aleksander Wiecki, Rzecznik INVICTA.

Świadomi problemu?

Jak wykazały badania, ponad połowa Polaków potrafi poprawnie zdefiniować problem niepłodności i zdaje sobie sprawę z możliwości jej leczenia. Największą świadomość w tym zakresie mają ludzie młodzi do 30 roku życia i badani w wieku 41-50 lat. Być może problem dotyka części z nich lub borykają się z nim ich bliscy. Ta grupa także dzięki mediom pozostaje na bieżąco z aktualnymi informacjami.

Natomiast aż jedna czwarta badanych deklaruje trudności w zdefiniowaniu niepłodności, a poziom wiedzy spada wraz z wiekiem. 15% społeczeństwa traktuje problemy z zajściem w ciążę jako przypadłość nieuleczalną – tu dominują opinie najmłodszych badanych. Aż w 6% przypadków problem jest bagatelizowany i zdaniem ankietowanych wymaga jedynie przeczekania.

Lecznicze hormony

Według ankietowanych najczęstszą metodą leczenia niepłodności jest terapia hormonalna. Tę odpowiedź wskazało aż 62% badanych. – Większość kobiet, od dłuższego czasu bezskutecznie starających się o potomstwo, w pierwszej kolejności zgłasza się z problemem do swojego lekarza ginekologa. Ten z kolei zazwyczaj zaleca podjęcie terapii hormonalnej. Potem dopiero Pacjentka dowiaduje się o innych możliwościach – tłumaczy prof. Krzysztof Łukaszuk, Kierownik Klinik i Laboratoriów INVICTA.

In vitro wśród wskazań uplasowało się na 2 miejscu – jako metoda leczenia niepłodności wskazane zostało przez 13% respondentów. Co ciekawe podobny odsetek osób uważa, że problem z zajściem w ciąże rozwiązać pomoże… akupunktura. 4% badanych nie zna żadnej metody leczenia niepłodności.
A jeśli in vitro…

O niepłodności mówić można, gdy partnerzy nie stosując antykoncepcji, przez ponad rok bezskutecznie starają się o potomstwo. Problem może mieć złożone podłoże i wymagać zastosowania różnych metod. Dla wielu par in vitro jest ostatnią deską ratunku.
Ponad 75% badanych zdecydowałoby się na zabieg in vitro, gdyby wszystkie inne metody zajścia w ciąże zawiodły. Możliwość zastosowania tej metody zdecydowanie odrzuca 20% osób. Swoją decyzję badani w większości tłumaczą przekonaniami i systemem wartości (79%) oraz kwestią wyznawanej religii (11%). Inne przyczyny wskazywane są relatywnie rzadko.
W pytaniu o dostęp do zabiegów in vitro, ponad 70% pytanych stwierdza, że procedura powinna być dostępna tylko dla par leczących się z powodu niepłodności, po odpowiednim procesie weryfikacji. Blisko 20% respondentów opowiada się za dostępnością metody dla wszystkich obywateli. 2% pytanych chciałoby ścisłej kontroli organów państwowych w tym zakresie, zaś 6% jest zdania, że procedura in vitro powinna być zabroniona.

In vitro – złe, czy dobre?

Choć ponad 57% Polaków wie, że zabieg in vitro nie jest bolesny, aż 9% jest odmiennego zdania, a jedna trzecia nie potrafi odpowiedzieć na pytanie o ten aspekt metody. W odniesieniu do konsekwencji zdrowotnych dla kobiety wykonującej in vitro sytuacja wygląda podobnie – prawie 70% badanych jest zdania, że zabieg nie niesie ze sobą żadnych negatywnych skutków zdrowotnych, jednak aż 17% twierdzi odwrotnie. 15% nie potrafi wypowiedzieć się w tej sprawie. 

W pytaniu o konsekwencje procedury dla zdrowia dziecka, respondenci w zdecydowanej większości (84%) uważają, że dzieci poczęte in vitro nie są w jakikolwiek sposób obciążone genetycznie, upośledzone lub też rozwijają się gorzej niż ich rówieśnicy, poczęci metodami naturalnymi. Przeciwne zdanie ma tylko 6% badanych. Do tematu nie potrafi ustosunkować się jeden na dziesięciu badanych.
Z drugiej strony pokutują mity o niszczeniu zarodków wyhodowanych w procedurze in vitro – na taką praktykę wciąż wskazuje ponad 16% badanych. Być może dlatego ponad jedna czwarta Polaków jest przeciwna zastosowaniu nowoczesnych procedur pozwalających na ocenę zdrowia zarodków przed podaniem ich kobiecie (Diagnostyka Preimplantacyjna PGD).

Popieram in vitro

W badaniu przeprowadzonym przez OBOP w ubiegłym roku poparcie dla in vitro zadeklarowało 70% badanych. W projekcie zrealizowanym przez INVICTA „za” metodą opowiada się już 80% Polaków, zaś przeciwne stanowisko zajmuje 14%, a 6% nie ma zdania. Rośnie świadomość zjawiska niepłodności, a tym samym życzliwszym okiem spogląda się na metody jej leczenia. Jednocześnie wiele osób bezpośrednio styka się z problemem – prawie 64% badanych ma wśród znajomych czy bliskich osoby, borykające się z niepłodnością, a 32% respondentów zna kogoś, kto poddał się zabiegowi in vitro.
Choć powoli oswajamy temat, nadal wiele kwestii w zakresie in vitro pozostaje nierozwiązanych lub wymaga działań edukacyjnych.

Podziel się swoją opinią
Joanna Pawłowska
Joanna Pawłowska

Specjalistka ds. contentu. Swoją karierę rozpoczęła od pracy w social media, następnie zgłębiała tajniki SEO, copywritingu oraz  content marketingu. W Redakcji zajmuje się  tworzeniem artykułów o tematyce zdrowotnej, lifestyle i podróżniczej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *