Depresja poporodowa

Może się również zdarzyć, że początki macierzyństwa nie są dla kobiety trudne. Ominął ją „baby blues” a po paru miesiącach ma poczucie całkowitego panowania nad sytuacją, czuje się dobrze w swojej roli, obowiązki, choć absorbujące, nie przerastają jej.

I właśnie wtedy pojawiają się objawy, które zaczynają niepokoić zarówno matkę, jak i jej najbliższe otoczenie, i mogą wskazywać na pojawienie się depresji poporodowej.

Depresja poporodowa może dotknąć i te kobiety, które przed urodzeniem dziecka dobrze sobie radziły i nie miały żadnych poważniejszych emocjonalnych problemów. Bardziej skłonne do depresji będą te, które cierpiały w przeszłości na zaburzenia nerwowe lub miały tendencję do reakcji depresyjnych w trudnych sytuacjach. Depresję może też wywołać fakt, że ciąża i narodziny dziecka skrajnie pogorszyły życiową sytuację kobiety, lub też wcześniejsze negatywne przeżycia, takie jak utrata ważnej osoby (śmierć bliskiej osoby, rozstanie z partnerem).

Często kobiety ukrywają objawy depresji, gdyż wstydzą się swojego stanu. To, co przeżywają, jest niezgodne z ich obrazem macierzyństwa. Narasta w nich poczucie winy, które nie pozwala im zwrócić się o pomoc. W takich wypadkach kluczowa jest pomoc rodziny, która może w porę zauważyć niepokojące objawy i poszukać pomocy specjalisty.

Pierwszym krokiem jest przełamanie strachu i wstydu, drugim sięgnięcie po profesjonalną pomoc. W pierwszym rzędzie może pomóc anonimowa rozmowa w telefonie wsparcia czy spotkania w grupie z innymi matkami, które mogą opowiedzieć o swoich przeżyciach, podzielić trudnymi doświadczeniami. Takie grupy organizowane są przy szkołach rodzenia czy poradniach psychologicznych.Najszybsze efekty mogą przynieść systematyczne spotkania z psychologiem – psychoterapeutą. W trakcie indywidualnych spotkań poznać będzie można przyczynę i mechanizm depresji i znaleźć sposób na poradzenie sobie z nią.

Zachowania, które powinny zwrócić baczniejszą uwagę:

  • Nasilający się brak pewności siebie, unikanie kontaktów towarzyskich i izolowanie się.
  • Uciekanie w rutynę, brak tolerancji na jakąkolwiek zmianę: np. w rozkładzie dnia, kolejności wykonywanych czynności.
  • Nastrój przygnębienia, negatywne myśli, poczucie „bycia w dołku”.
  • Złe samopoczucie fizyczne, bolesność ciała bez wyraźnej somatycznej przyczyny.
  • Przewrażliwienie na punkcie zdrowia i rozwoju dziecka, wyolbrzymianie drobnych trudności związanych z karmieniem, snem czy płaczem dziecka, szukanie pomocy specjalistów.
  • Niepokój i ciągłe pobudzenie zmuszające do działania i sprawdzania tego, co dzieje się z dzieckiem – czy śpi, czy oddycha itp.
  • Lub też odwrotnie: obojętność wobec potrzeb dziecka, lęk przed nim, rozdrażnienie, złość w kontakcie z nim, wyobrażanie sobie śmierci dziecka.
  • Uczucie wyczerpania przy jednoczesnej niemożności wypoczynku, kłopoty ze snem, wczesne budzenie się.
Podziel się swoją opinią
Joanna Pawłowska
Joanna Pawłowska

Specjalistka ds. contentu. Swoją karierę rozpoczęła od pracy w social media, następnie zgłębiała tajniki SEO, copywritingu oraz  content marketingu. W Redakcji zajmuje się  tworzeniem artykułów o tematyce zdrowotnej, lifestyle i podróżniczej.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments