Wakacje w pełni, więc w kinach nie brakuje letnich przebojów. Na ekrany kin wchodzi amerykańska komedia romantyczna o przyjaźni, która przeradza się w miłość.
Ale oczywiście pojawi się ten trzeci, a ona zaręczy się właśnie z nim. Czy już to widzieliśmy? Oczywiście nie raz. Ale w końcu są wakacje. Nasz bohater Tom jest seksowny, odniósł sukces i prowadzi wygodne życie. Ma przyjaciółkę – Hannah – na której zawsze może polecać i która jest jedynym stałem punktem w jego życiu. Układ wydaje się idealny. Jednak do czasu. Ona wyjeżdża na sześć tygodni do Szkocji a Tom niespodziewanie zdaje sobie sprawę, jak jego życie jest bez niej puste.
Postanawia więc oświadczyć się Hannah, kiedy wróci. I tu spotyka go rozczarowanie, ponieważ Hannah wraca już zaręczona z bogatym i przystojnym Szkotem. Na domiar złego on ma zostać drużbą na jej ślubie. Tom zgadza się, ale tylko po to, żeby być blisko niej i przeszkodzić jej w ślubie.
– Historii tej przyświeca stara jak świat idea – nie dostrzegamy miłości, która jest tuż obok nas – wyjaśnia na wszelki wypadek reżyser Paul Weiland. Kiedy Tom uświadamia sobie, że może stracić zarówno najlepszą przyjaciółkę, ale także dziewczynę, w której jest zakochany zrobi wszystko, żeby nie doszło do śluby. – Miał ciastko, mógł je zjeść i nagle ktoś mu je sprzątnął sprzed nosa – komentuje reżyser.
Moja dziewczyna wychodzi za mąż, komedia, USA, 2008, 101 min, reż. Paul Welland, wyst. Patrick Dempsey, Michelle Monaghan, Kevin McKidd
On, ona i Szkot





super!!!
Świetny film!!! Polecam 🙂