Nowe standardy opieki okołoporodowej dają kobietom możliwość porodu w domu. Jednak aby ta forma stała się znów popularna, musi zmienić się myślenie.
I społeczeństwa, i kobiet w ciąży. To, co jeszcze kilkadziesiąt lat temu było zjawiskiem zupełnie normalnym, dziś traktuje się jak fanaberię. Tymczasem warto powiedzieć o zaletach porodów domowych. Warto także obalić stereotypy kobiet ciężarnych, które decydują się na poród w domu. Dla wielu bowiem przyszłe mamy, które chcą urodzić dziecko we własnych czterech kątach, jawią się jako nieodpowiedzialne i chimeryczne, szastające bezpieczeństwem swoim i dziecka. A to nie jest prawda!
Aby kobieta mogła wziąć pod uwagę poród domowy, musi spełnić szereg wymagań. Przede wszystkim kobieta musi być w pełni zdrowa a jej ciąża musi przebiegać wzorcowo. Ciężarna planująca poród w domu nie może chorować na cukrzycę ciążową, nie może mieć problemów z tarczycą i z nadciśnieniem. Dyskwalifikuje ją także wada wzroku i wszelkie inne przypadłości, które mogą stanowić potencjalne zagrożenie. Nad porodem opiekę sprawuje wybrana przez przyszłą mamę, doświadczona i wykwalifikowana położna. A to powinno zapewnić mamie i maleństwu maksimum bezpieczeństwa oraz – co ważne dla akcji porodowej- niepowtarzalną atmosferę spokoju i wzajemnego zaufania.
Porody domowe kuszą ciężarne możliwością przeżywania tych wyjątkowych chwil w komfortowych warunkach. Przyjmowanie dowolnych pozycji do porodu, możliwość zrelaksowania się w wannie lub pod prysznicem, unikanie rutynowych, szpitalnych interwencji (np. nacinanie krocza czy przebijanie pęcherza płodowego) oraz możliwość stałego przebywania rodziców z nowonarodzonym dzieckiem – oto zaledwie część spośród argumentów „za”.
Lekarze protestują
To, co przekonuje ciężarne do porodów domowych, za nic w świecie nie chce przekonać lekarzy. Jak mówią ginekolodzy – doświadczenie pokazuje, że fizjologia szybko może przemienić się w patologię. Położna może nie być w stanie poradzić sobie z takimi nieprzewidzialnymi sytuacjami jak: zachłyśnięcie się dziecka wodami płodowymi, zawinięcie się pępowiny wokół szyi dziecka czy z wadą serca maluszka, której nie udało się wykryć podczas rutynowych badań USG. Podstawowym zarzutem wobec porodów w domu jest zatem brak bezpieczeństwa matki i dziecka. Co zrobi położna – pytają lekarze – gdy nagle pojawi się krwotok albo nagła potrzeba cesarskiego cięcia? Obiektywnie trzeba przyznać, że w takich sytuacjach fachowa interwencja zespołu medycznego jest niezbędna. A czas potrzebny na przewiezienie rodzącej do szpitala to utrata często bezcennych minut.
Wybór kobiety
Porody domowe budzą wiele kontrowersji. Nie sposób przesądzać, które z nich są bardziej, a które mniej wartościowe. Trzeba jednak uświadamiać przyszłe mamy o możliwościach i potencjalnych zagrożeniach każdej z form. I pozostawić mamie wybór. Świadomy wybór.




