W tym roku w Warszawie roku urodzi się ok. 500 dzieci więcej. Porodówki przeżywają oblężenie, ale kobiety już nie krążą od szpitala do szpitala, jak bywało wcześniej.
W trzech warszawskich szpitalach położniczych – przy Inflanckiej, Madalińskiego i Żelaznej – w tym roku urodzi się po ponad 4 tysiące dzieci. W lipcu w lecznicy św. Zofii przyszło na świat 433 dzieci, dla porównania w czerwcu – 380. Najwięcej dzieci rodzi się latem – o kilkanaście procent więcej niż zimą.
W Warszawie jest problem z porodówkami. Jak podaje „Gazeta Stołeczna”, w zeszłym roku niestety zadarzały sie przypadki zamykania kilku oddziałów na czas remontów w tym samym czasie. Szpitale wstrzymywały przyjęcia i robił się zator.
– Baby boom trwa, ale jak przyjmują wszystkie porodówki, to miejsc nie brakuje – przyznaje prof. Mirosław Wielgoś, mazowiecki konsultant ds. położnictwa i ginekologii. – W tym roku w stolicy rodzi się dużo spokojniej. Mniej pacjentek jest odsyłanych.
O wiele większy problemem jest leczenie dzieci, bo w Warszawie już brakuje łóżek pediatrycznych.
źródło Gazeta Stołeczna



