W jednym z zachodniopomorskich szpitali 30-letnia kobieta urodziła nie swoje dziecko. Ciąża była wynikiem zabiegu in vitro. Pomyłka została wykryta dopiero po urodzeniu dziecka, gdy okazało się, że ma ono wady genetyczne. Kobieta i jej mąż już kilka razy starali się o dziecko, właśnie poprzez zapłodnienie in vitro. To, które zakończyło się ciążą wykonane zostało w placówce korzystającej z rządowego dofinansowania.
Lekarze wskazują, że najprawdopodobniej w czasie zabiegu nasienie mężczyzny zostało połączone z komórką jajową innej kobiety. W szpitalu, w którym odbywał się zabieg została już powołana komisja mająca wyjaśnić całe zdarzenie. Władze szpitala potwierdzają, że do opisywanego zdarzenia doszło w szpitalu i sprawdzane są procedury. Dziecko i jego rodzice zostali otoczeni opieką.
Sprawą zajął się również rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Podjął postępowanie w sprawie popełnienia ewentualnego błędu w sztuce lekarskiej. Analizowana jest dokumentacja zabiegu. Rodzice mają być przesłuchani. Rzecznik zapowiada, że postara się, aby sprawa została rozwiązana najszybciej jak to się da.




