Pępowina, która przez 9 miesięcy pełniła ważną, życiodajną funkcję, w chwili narodzin maluszka staje się zupełnie niepotrzebna.
Dlatego lekarz, położna lub dumny ojciec przecina ją kilka centymetrów nad skórą noworodka, by następnie zamknąć ją specjalną klamerką ( lub zawiązać tasiemką). Prawidłowo gojący się kikut pępowinowy bardzo szybko wysycha, zmieniając równocześnie swój kolor. W momencie, gdy dziecko przychodzi na świat, kolor pępowiny jest biało – niebieskawy. W trakcie wysychania czerwienieje, aby ostatecznie stać się zupełnie sztywną i czarną. Proces wysychania pępowiny jest zwykle bardzo szybki i trwa kilkadziesiąt godzin. Dlatego zwykle przed wypisaniem mamy i noworodka ze szpitala, kikut pępowinowy jest uwolniony z klamerki ( zakładanej po porodzie).
Wyschnięcie pępowiny to dopiero pierwszy etap pożegnania z tym „życiodajnym sznurem”. Kolejna, bardzo ważna faza, to jej odpadnięcie. Zwykle stan ten trwa około 10 – 14 dni (pozostaje po niej pępek). Świeżo upieczeni rodzice przed opuszczeniem szpitala dostają wytyczne, jak pielęgnować i wysuszać kikut pępowinowy. Zazwyczaj zaleca się, aby regularnie i dokładnie przecierać pępuszek dziecka spirytusem 70% lub specjalnymi wyjałowionymi gazikami nasączonymi spirytusem 70 %, lub gencjaną ( sposób pielęgnacji pępka zależy od wskazań, które otrzymałaś podczas pobytu w szpitalu). Wysychanie i w efekcie szybsze odpadnięcie pępowiny przyspiesza częste pozostawianie odkrytego brzuszka malucha. Dlatego często podwijaj koszulki i kaftaniki bobasa.
W pierwszych tygodniach życia dziecka możesz zauważyć, że pępek maluszka wystaje troszkę ponad skórę. Zdarza się i tak, że w miejscu, w którym była pępowina, teraz występuje niewielka przepuklina. To nie jest nic złego! Gdy maluszek zacznie ćwiczyć mięśnie brzusza ( np. siadając), pępowina powinna zniknąć.




