Reportaż z wakacyjnego pobytu w Hotelu Warszawianka

Reportaż z wakacyjnego pobytu w Hotelu Warszawianka

Od jakiegoś czasu planowaliśmy spędzić rodzinny weekend w jakimś przyjemnym miejscu, które nas rozpieści pod każdym względem. Chcieliśmy odpocząć od zgiełku miasta, zbliżyć się do natury, ale jednocześnie korzystać z wszelkich udogodnień. Warunkiem miała być też odległość od Warszawy – pragnęliśmy spędzić tam weekend, więc musiało być blisko, aby przebywać w aucie możliwie jak najmniej czasu. Wybór padł na Hotel Warszawianka, który urzekł nas już od pierwszej chwili. Połączenie oferowanych udogodnień z jego położeniem było tym, czego potrzebowaliśmy.

Piękna okolica

Po przybyciu na miejsce zameldowaliśmy się i udaliśmy do pokoju. Wybraliśmy pokój Business Class dla naszej rodziny. Jest on przestronny i bardzo wygodnie urządzony. Posiada wiele udogodnień, które sprawiają, że pobyt jest przyjemny. Po zostawieniu bagaży udaliśmy się na zwiedzanie okolicy. Pierwsze kroki skierowaliśmy ku Miasteczku Piknikowemu i okolic restauracji Chata. Miejsce to położone jest na malowniczym wzniesieniu, z którego rozciąga się przepiękna panorama na Zalew Zegrzyński. Wspaniale zagospodarowany teren pozwala na organizację wyjątkowych imprez w plenerze. My przede wszystkim cieszyliśmy oczy przepięknym widokiem, który koił stres i pozwalał na odzyskanie równowagi. W okresie letnim można korzystać z plaży w tym miejscu. Jest też plac zabaw, który da wytchnienie rodzicom i dużo frajdy dzieciom. Po spacerze udaliśmy się na obiad.

Uczta smaku

Jedzenie jest zdecydowanie mocną stroną hotelu. Są tu 4 restauracje. My korzystaliśmy z oferty restauracji MAK-s, która była bardzo bogata. Zjedliśmy pyszne przystawki, zupę, danie główne oraz deser. Muszę przyznać, że desery zrobiły na nas duże wrażenie. Nic dziwnego, wszak hotel dysponuje własną cukiernią, która serwuje przepyszne słodkości najwyższej jakości. Każdy posiłek, który jedliśmy, był wyjątkowy. Dotyczy to także śniadań bufetowych, oferujących szeroki wybór pysznych potraw, które zadowolą zarówno miłośników śniadań na słodko, jak i na słono.

Wodne szaleństwo w cenie pobytu!

Jako że chcieliśmy zaznać trochę sportowego ducha i jednocześnie świetnie się bawić, po poobiednim odpoczynku udaliśmy się do Aqua Parku. Na jego terenie znajduje się basen sportowy, relaksujące jacuzzi oraz strefa rekreacyjna z rwącą rzeką, wodospadem i gejzerami. Muszę przyznać, że to właśnie tam bawiliśmy się najlepiej. Zjeżdżaliśmy wszyscy z 90 metrowej, multimedialnej zjeżdżalni, bawiąc się przy tym jak dzieci. Beztroska, spontaniczna zabawa wyzwoliła w nas endorfiny i zniwelowała ostatecznie napięcie. Zabawa tak nam się spodobała, że kolejnego dnia po śniadaniu ponownie udaliśmy się do Aqua Parku po kolejną porcję pozytywnych emocji. Tym razem, jako że byliśmy wypoczęci, po basenie udaliśmy się na siłownię, aby wzmocnić mięśnie i zadbać o ciało. Uff…było warto! To, co spaliliśmy, szybko uzupełniliśmy, jedząc przepyszny lunch. Wspominałam już, że mają znakomite jedzenie?

Nie sposób się nudzić!

Pełni sił udaliśmy się na odkrywanie hotelowych atrakcji. A tych jest bez liku. Tym razem to córka wiodła prym w poszukiwaniach najciekawszych miejsc. Dotarliśmy do Centrum Kreatywnej Zabawy – KIDDOS, które jest zachwycające. Jest ono podzielone na dziewięć stref, wśród których każde dziecko znajdzie coś ciekawego dla siebie. Centrum oferuje też wspaniałą usługę, która zadowoli wszystkich. KIDDOS wieczory to sposób na uczestniczenie w atrakcjach hotelu, skierowanych dla dorosłych, bez obecności dzieci. One w tym czasie znajdują się pod znakomitą opieką pracowników KIDDOS. A wieczornych atrakcji w hotelu nie brakuje. Wieczorem mieliśmy ogromną przyjemność uczestniczyć w koncercie na żywo w hotelowym barze. Po takim relaksie, wszyscy z przyjemnością udaliśmy się do pokoju na odpoczynek.

Nie wszystko zostało odkryte

Kolejny dzień rozpoczęliśmy z przyjemnością śniadaniem, po którym poszliśmy… do Aqua Parku! No cóż, tak nam się tam spodobało, że nie mogliśmy zrobić inaczej. Sami żartowaliśmy, że hotel oferuje tyle atrakcji, takich jak tenis, kręgle, squash czy orientalne SHU SPA, a my niczym magiczną siłą przyciągani nieustannie wracaliśmy do Aqua Parku. Na swoją obronę mamy wyłącznie to, że wodny park był świetnym miejscem i jestem pewna, że każdemu trudno byłoby odmówić sobie przyjemności korzystania z niego. Na koniec pobytu spacerowaliśmy po terenie hotelu, wracając ponownie do Miasteczka Piknikowego i odpoczywając na leżakach przy oczku wodnym. Jedno jest pewne: z pewnością tam wrócimy, gdyż nie udało się nam skorzystać z wszystkich atrakcji oferowanych przez hotel, a biorąc pod uwagę jakość tych, które sprawdziliśmy, jesteśmy pewni, że także pozostałe okażą się strzałem w dziesiątkę!

Więcej informacji znajduje się na stronie: www.warszawianka.pl

Podziel się
Wszystko dla mamy i dziecka. Odwiedź sklep wyprawkowy - www.babymama.pl
Katarzyna Pawłowska

Katarzyna Pawłowska

Pomysłodawca portalu, szczęśliwa mama.

Zobacz również

0 0 vote
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments