Do lamusa można odłożyć teorię, wedle której wiek ojca ma wpływ na rozwój inteligencji pociechy. Okazuje się, że to, jak dziecko radzi sobie w szkole, nie ma żadnego związku z wiekiem taty. A już na pewno nie dyskredytuje dojrzałych ojców! Według badań przeprowadzonych ostatnio przez naukowców ze Szwecji dzieci 30-letnich tatusiów są takimi samymi uczniami jak dzieci 50-letnich ojców. Przeprowadzone badania pokazały także jeszcze jedną interesującą rzecz – uczniowie, których ojcowie mają mniej niż 30 lat gorzej radzą sobie z nauką. A to wszystko za sprawą mniejszego doświadczenia życiowego i gorszego wykształcenia rodzica w wieku 20 plus.




