Kobiety badajcie się na obecność wirusa CMV – apeluje zrozpaczony ojciec

W sieci można przeczytać rozpaczliwy apel młodego ojca „Z góry przepraszam, ale w tym tekście pojawi się kilka wulgarnych słów (zachęcam jednak do jego przeczytania). 5 lat temu, dzień po dniu, Aubin, mój syn, umierał w moich ramionach”.

Są to słowa Yanna Championa, który w ten sposób chce zwrócić uwagę na problem związany z wirusem cytomegalii (CMV), który jest śmiertelnie niebezpieczny dla dzieci. Choroba ta wiąże się ze ślepotą, głuchotą, porażeniem mózgowym oraz niepełnosprawnością fizyczną i psychiczną, a także śmiercią. Wirus ten jest przenoszony z matki na dziecko znacznie częściej niż toksoplazmoza.

Zarażenie nim ma miejsce poprzez kontakt z płynami – moczem, śliną, krwią, łzami, a nawet kobiecym mlekiem. U osób dorosłych choroba ta praktycznie nie daje objawów – u 10 % chorych objawy przypominają grypę. Przeważnie sama przechodzi, jednak dla noworodków jest ona śmiertelnie niebezpieczna.

Zrozpaczony ojciec żałuje, że nie wiedział wcześniej o tej chorobie i nikt nie skierował jego partnerki na badania w celu wykrycia CMV.

Podziel się swoją opinią
Katarzyna Pawłowska
Katarzyna Pawłowska

Ukończyła studia magisterskie na kierunku dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Specjalizuje się w tematyce zdrowia, rodzicielstwa, lifestyle’u i psychologii. W swojej pracy skupia się na tematach związanych ze zdrowiem i rozwojem dziecka, codziennością rodziców oraz wpływem środowiska na życie i samopoczucie człowieka. Dba o to, aby publikowane treści były rzetelne, przystępne i oparte na wiarygodnych źródłach. Pasjonuje się literaturą, kinem oraz podróżami, zarówno bliskimi, jak i dalekimi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *