Nie wiadomo, czy to chłopiec, czy dziewczynka

Państwo Witterick z Toronto to niekonwencjonalni rodzice. Na czym polega oryginalność stosowanych przez nich metod wychowawczych?

Otóż dotąd nikomu nie zdradzili, czy ich 2,5 letnie dziecko to chłopiec czy dziewczynka i wychowują go bez definicji płciowej. W praktyce oznacza to, że raz kupują dziecku damskie, a raz męskie ubrania, róż przeplatają z błękitem,  samochodziki z lalkami. I zawsze czytają dziecku lektury, w których nie ma heteroseksualnych rodziców. A to wszystko w myśl zasady, że płeć to wytwór społeczeństwa. A Witterickowie nie chcą, aby jakiekolwiek zewnętrzne kategorie determinowały życie malucha.

Nietypowi rodzice w identyczny sposób wychowali już dwójkę starszych dzieci. Dziś Jazz i Kio sami podejmują decyzje, czy chcą być chłopcem czy dziewczyną. Dzieci mogą robić, co chcą. Do tego stopnia, że same decydują, czy chcą chodzić do szkoły. Co sądzicie o metodzie wychowawczej stosowanej przez Wittericków?

 

Podziel się swoją opinią
Katarzyna Pawłowska
Katarzyna Pawłowska

Ukończyła studia magisterskie na kierunku dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Specjalizuje się w tematyce zdrowia, rodzicielstwa, lifestyle’u i psychologii. W swojej pracy skupia się na tematach związanych ze zdrowiem i rozwojem dziecka, codziennością rodziców oraz wpływem środowiska na życie i samopoczucie człowieka. Dba o to, aby publikowane treści były rzetelne, przystępne i oparte na wiarygodnych źródłach. Pasjonuje się literaturą, kinem oraz podróżami, zarówno bliskimi, jak i dalekimi.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *