Pierwsze urodziny mają w sobie coś wyjątkowego. Dla rodziców to symboliczne zamknięcie najbardziej intensywnego roku w życiu, dla dziadków okazja do świętowania, a dla samego jubilata zwykły dzień, tyle że z większą liczbą osób dookoła. Właśnie o tym ostatnim warto pamiętać przy planowaniu. Roczniak nie potrzebuje animatora ani tortu w trzech piętrach. Potrzebuje drzemki o stałej porze i spokojnego kąta, do którego może się wycofać.
Godzina ma większe znaczenie niż dekoracje
Najczęstszy błąd to ustawienie przyjęcia na godzinę, która wygodna jest dla gości, a nie dla dziecka. Jeżeli maluch śpi między 12 a 14, przyjęcie o 13 skończy się płaczem przy torcie. Lepiej zaprosić gości na późne przedpołudnie albo po popołudniowej drzemce. Dwie, najwyżej trzy godziny w zupełności wystarczą.
Dobrze jest też z góry ustalić, kto w razie potrzeby zajmie się dzieckiem, gdy rodzice będą witać gości. Babcia czy chrzestna chętnie przejmą tę rolę, a mama i tata nie będą biegać między kuchnią a przedpokojem.
Menu dla dorosłych i małych gości
Na stole sprawdzają się przekąski, które można jeść jedną ręką. Tarta, mini kanapki, warzywa pokrojone w słupki, owoce. Jeżeli przychodzą inne małe dzieci, warto przygotować dla nich osobny talerz bez orzechów, winogron w całości i twardych cukierków. To produkty, którymi maluchy łatwo się zakrztuszą.
Tort dla jubilata może być zupełnie prosty. Wiele rodzin robi mały, osobny „smash cake” z ograniczoną ilością cukru, który dziecko może bez stresu rozgnieść rączkami. Zdjęcia z tej chwili są zwykle najlepszą pamiątką z całego dnia.
Dekoracje bez przesady
Balony, girlanda z cyfrą jeden i kilka zdjęć z kolejnych miesięcy życia wystarczą, żeby zrobiło się odświętnie. Pomysł z fotografiami ma dodatkową zaletę. Goście zatrzymują się przy nich, rozmawiają i wspominają, a to rozładowuje pierwsze, czasem niezręczne minuty przyjęcia.
Przy balonach pamiętajcie o jednym. Pęknięty lateks jest dla małego dziecka niebezpieczny, więc po imprezie wszystkie resztki trzeba od razu zebrać.
Prezenty, czyli co odpowiedzieć gościom?
Goście prawie zawsze pytają, co kupić. Warto mieć gotową odpowiedź, zanim padnie to pytanie. Najprościej przygotować krótką listę albo podesłać link do kategorii z zabawkami dla rocznego dziecka. Takie zestawienie ma między innymi sklep bebetu.pl, gdzie prezenty na pierwsze urodziny zebrano w jednym miejscu. Link można od razu wkleić do rodzinnej grupy na komunikatorze i poprosić, żeby każdy napisał, co wybiera. Wtedy nic się nie zdubluje.
Prezenty najlepiej otwierać już po wyjściu gości albo następnego dnia. Roczniak i tak bardziej zainteresuje się papierem niż zawartością, a rodzice spokojnie zapiszą, kto co przyniósł, żeby później podziękować.

Pamiątki, które warto zachować
Roczek to dobry moment, by zebrać kilka rzeczy na pamiątkę. Odcisk dłoni albo stopy w masie solnej, list od rodziców do dziecka, zdjęcie z każdym z gości. Niektóre rodziny proszą gości, żeby wpisali do zeszytu krótkie życzenia na osiemnastkę. Za siedemnaście lat taki zeszyt robi ogromne wrażenie, a przygotowanie go zajmuje pięć minut.
Dobrym pomysłem jest też wyznaczenie jednej osoby do robienia zdjęć. Rodzice rzadko mają na to czas, a później żałują, że nie ma ich na żadnym ujęciu z jubilatem.
Po wszystkim
Przyjęcie na roczek udało się wtedy, gdy wieczorem dziecko zasypia spokojnie, a rodzice mają siłę, żeby jeszcze chwilę porozmawiać o tym, jak minął dzień. Reszta, czyli idealne zdjęcia i dopracowany stół, to tylko dodatek.

Artykuł sponsorowany




