Choroba lokomocyjna

Sezon wyjazdów właśnie się rozpoczyna. Aktualne staje się więc pytanie o komfort podróżowania z najmłodszymi. Zwłaszcza gdy pociecha cierpi z powodu choroby lokomocyjnej. Jak właściwie przygotować się do wielogodzinnej jazdy samochodem, gdy małemu podróżnikowi doskwiera kinetoza?

O chorobie

Kinetoza, bardziej znana jako choroba lokomocyjna, rzadko dotyczy niemowląt. Zwykle z jej powodu cierpią dzieci nieco starsze, kilkuletnie. Objawia się zawrotami głowy, wymiotami, ogólnym pogorszeniem się stanu zdrowia, spadkiem formy. Częste przystanki będą więc koniecznością.

Czy jest jakiś sposób, aby jej przeciwdziałać?

Poinformuj lekarza o kłopotach małego podróżnika, a na pewno zaleci wam stosowanie odpowiednich leków przeciwhistaminowych. Wystarczy podać je wcześniej, aby istotnie poprawić samopoczucie dziecka i jakość podróżowania pociechy.  Nie bez znaczenia są także miejsca siedzenia (środek tylnej kanapy – to najlepsze miejsce w samochodzie) oraz posiłek zjedzony przed wyjazdem. Ciężkostrawne dania nie są wskazane, zwłaszcza jeśli za moment macie wyjechać w wielogodzinną podróż. Co do picia? Niegazowana woda mineralna, herbatka koperkowa i herbata z imbiru. I koniecznie wpisz do planu podróżowania częste postoje.

Co warto mieć przy sobie

Prócz podstawowych akcesoriów, miej przy sobie specjalnie skomponowany zestaw higieniczny. Torebki foliowe, chusteczki nawilżające,  pianka do mycia rączek, woda, zapasowe ubranko – to może się przydać.

Podziel się swoją opinią
Katarzyna Pawłowska
Katarzyna Pawłowska

Ukończyła studia magisterskie na kierunku dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Specjalizuje się w tematyce zdrowia, rodzicielstwa, lifestyle’u i psychologii. W swojej pracy skupia się na tematach związanych ze zdrowiem i rozwojem dziecka, codziennością rodziców oraz wpływem środowiska na życie i samopoczucie człowieka. Dba o to, aby publikowane treści były rzetelne, przystępne i oparte na wiarygodnych źródłach. Pasjonuje się literaturą, kinem oraz podróżami, zarówno bliskimi, jak i dalekimi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *