Bobasy są rozkoszne. Jak się jednak okazuje, nie wszystkie. Te, które są produkowane przez Shanine, w niczym nie przypominają słodkich lalek.

Wprost przeciwnie. Lalki- dzieci wychodzące spod jej ręki są wersjami małych wampirów. Niepokojące spojrzenia czy specyficzny sposób uzębienia- to ich znak rozpoznawczy. I jeśli ktokolwiek ma ochotę zatroszczyć się o nie, artystka daje mu taką możliwość. Jak? Poprzez adopcję. A ta, jak się okazuje, nie jest tania. Największe lale można adoptować za 1500 dolarów.

Na zabawki dla najmłodszych na pewno się nie nadają. Dla dorosłych- może i tak. Tylko po co? Zapłacilibyście 1500 dolarów za takie lale?

Fot. thetwistedbeanstalknursery.com

upiorne lalki2

upiorne lalki3

upiorne lalki4

 

upiorne lalki5

 

Podziel się swoją opinią
Katarzyna Pawłowska
Katarzyna Pawłowska

Ukończyła studia magisterskie na kierunku dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Specjalizuje się w tematyce zdrowia, rodzicielstwa, lifestyle’u i psychologii. W swojej pracy skupia się na tematach związanych ze zdrowiem i rozwojem dziecka, codziennością rodziców oraz wpływem środowiska na życie i samopoczucie człowieka. Dba o to, aby publikowane treści były rzetelne, przystępne i oparte na wiarygodnych źródłach. Pasjonuje się literaturą, kinem oraz podróżami, zarówno bliskimi, jak i dalekimi.

Jeden komentarz

  1. podejrzewam, że te lalki są dla ludzi, którym brakuje opieki nad kim, chcą czuć się komuś potrzebni (chociaż nie wiem czego może potrzebować taka lala). widziałam o nich program w telewizji: kupują je pary, które nie mogą mieć własnych dzieci, również starsze kobiety, które swoje dzieci już odchowały lub nigdy ich nie miały (z różnych względów).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *