Urodziła w muzeum

Znana performerka Marni Kotak kilka dni temu została mamą. Przyjście na świat dziecka artystki mógł zobaczyć każdy, kto w tym czasie odwiedzał  The Microscope Gallery w Nowym Jorku.  „Narodziny dziecka X”, bo taką nosił ten pokaz, były najprawdziwszym na świecie porodem. Prócz zwiedzających muzeum w przyjściu na świat dziecka Marni towarzyszył jej  mąż oraz wykwalifikowana położna.
Wszystkich tych, którzy chcieli wziąć udział w przedstawieniu „Narodziny dziecka X”, a z różnych powodów nie mogli w nim uczestniczyć, „uspokajamy” – galeria, w której urodziło się dziecko, zapewniła, że nagranie dokumentujące poród zostanie wyświetlone w czasie kolejnej wystawy.

Dlaczego Kotak zdecydowała się rodzić na oczach świata? W imię sztuki, oczywiście.  Artystka wierzy, że ten „największy wyraz życia” – jak definiuje poród – zostanie przez ludzi odebrany jako najwyższa forma artyzmu.

Spieszymy dodać, że poród w muzeum nie był pierwszym tak odważnym flirtem sztuki i intymności w życiu Marni. W przyszłości performerka podjęła inny, równie kontrowersyjny krok, gdy postanowiła stracić dziewictwo w imię sztuki.

Czy to oby na pewno jeszcze jest sztuka? Jak sądzicie?

Podziel się swoją opinią
Katarzyna Pawłowska
Katarzyna Pawłowska

Ukończyła studia magisterskie na kierunku dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Specjalizuje się w tematyce zdrowia, rodzicielstwa, lifestyle’u i psychologii. W swojej pracy skupia się na tematach związanych ze zdrowiem i rozwojem dziecka, codziennością rodziców oraz wpływem środowiska na życie i samopoczucie człowieka. Dba o to, aby publikowane treści były rzetelne, przystępne i oparte na wiarygodnych źródłach. Pasjonuje się literaturą, kinem oraz podróżami, zarówno bliskimi, jak i dalekimi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *