Szczur w kaszce dla niemowląt?

Czy to możliwe, aby w kaszkach dla dzieci był szczur? Małżeństwo z Lublina twierdzi, że tak i jako dowód zamieszcza zdjęcia kaszki na jednym z portali społecznościowych.

Co na to producent? Twierdzi, że bada sprawę i póki co nie chce nic komentować. Pani Kamila w tych oto słowach ostrzega innych rodziców przed kupnem kaszki:
nie kupujcie kaszek (tu pada nazwa producenta). Oto szczur, którego znalazłam w tejże kaszce!!!!!!!!!! – takie ostrzeżenie zamieściła wczoraj po południu pani Kamila. Do treści dołączyła także 3 zdjęcia. Na wszystkich widać białą, dość dużą bryłę. Obecność szczura w kaszce potwierdziła tez ponoć kierowniczka marketu, w którym zakupiono produkt. Dziś mąż pani Kamili miał zanieść kaszkę do zbadania do tamtejszego sanepidu.

AKTUALIZACJA – To nie szczur. To, co znaleziono, konsystencją i kolorem przypomina surowe ciasto – stwierdził sanepid, który zbadał kaszkę dla niemowląt, w której rzekomo miał być martwy gryzoń. O swoim znalezisku poinformowała mieszkanka Lublina, która twierdziła, że w opakowaniu znalazła szczura. O wynikach badań sanepidu poinformował „Dziennik Wschodni”.

 

szczur kaszka facebook

 

Podziel się swoją opinią
Katarzyna Pawłowska
Katarzyna Pawłowska

Ukończyła studia magisterskie na kierunku dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Specjalizuje się w tematyce zdrowia, rodzicielstwa, lifestyle’u i psychologii. W swojej pracy skupia się na tematach związanych ze zdrowiem i rozwojem dziecka, codziennością rodziców oraz wpływem środowiska na życie i samopoczucie człowieka. Dba o to, aby publikowane treści były rzetelne, przystępne i oparte na wiarygodnych źródłach. Pasjonuje się literaturą, kinem oraz podróżami, zarówno bliskimi, jak i dalekimi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *