20 czerwca będziemy mogli zobaczyć film „Seks w wielkim mieście”.
Kultowy serial po 4 latach został przeniesiony na ekrany kin. Znów będziemy mogli zobaczyć perypetie najbardziej charakterystycznych mieszkanek Nowego Jorku. Carrie, Miranda, Samantha i Charlotta udowodnią, że mimo zmieniających się czasów kobieca przyjaźń jest jedną z najważniejszych rzeczy i nigdy nie wychodzi z mody. Z założenia pełnometrażowa wersja „Seksu w wielkim mieście” miała być wielkim kinowym przebojem. Jednak im było bliżej premiery filmy, tym większe były wątpliwości związane z tym tytułem i większe obawy producentów. Już od kilku tygodni wiadomo było, że film nie będzie miał zbyt dobrej prasy, choć okazało się, że nie jest z tym tak najgorzej.
I tak prognozy dotyczące wpływów z pierwszego weekendu malały w miarę zbliżania się premiery filmu. Wielkiej paniki wprawdzie nie było, ale w ostatnich dniach notowania „Seksu w wielkim mieście” spadły poniżej 40 milionów dolarów (początkowo pisało się o kwocie sięgającej ponad 50 milionów).
Tymczasem „Seks w wielkim mieście” podczas premierowego weekendu zgromadził 56,8 miliona dolarów!
A więc wykroczył nawet poza pierwotne oczekiwania. Magia serialu zadziałała.




