One pokazały swoje ciała po porodzie

Kilka odważnych kobiet postanowiło pokazać, jak naprawdę wygląda kobieca sylwetka po 9. miesiącach ciąży i porodzie i zaprezentowały się w samej bieliźnie na łamach „Daily Mail”.

I co się okazuje? Że daleko nam – „zwykłym” mamom do gwiazd z pierwszych stron gazet. I że nasze ciała jakoś nie chcą się tak po prostu skurczyć i odzyskać dawnej jędrności… a już na pewno nie w dwa tygodnie!  Na co najbardziej narzekały odważne mamy -modelki? Na obwisłe biusty, zbyt masywne nogi, rozstępy na brzuchu.

Jedna z mam tak oto komentuje swój wygląd: „Rodziłam półtora roku temu, a mój brzuch wciąż nie wygląda dobrze. Mam rozciągniętą, obwisłą skórę i mnóstwo nieestetycznych rozstępów. Pierwsze z nich zauważyłam w czwartym miesiącu ciąży, ale nie przejęłam się tym tak bardzo. Tłumaczyłam sobie, że to przecież normalne, że moje ciało się rozciąga, bo dzidziuś rośnie. Z każdym miesiącem ciąży rozstępów jednak przybywało coraz więcej. Nawet moja położna była w szoku, kiedy spojrzała na mój brzuch. Obiecywałam sobie, ze zadbam o ciało po porodzie. Udało mi się schudnąć 12 kg, ale systematyczne ćwiczenia i masaże w ogóle nie wchodzą w grę, bo zwyczajnie brakuje mi na nie czasu. Zresztą nie mam kompleksów na punkcie swojego wyglądu. Rozstępy i rozciągnięta skóra przypominają mi przecież o tym, że jestem matką”.

Mamy zgodnie twierdzą, że po ciąży czuja się mniej atrakcyjne, a ich ciało nie jest już tak pociągające. Dobrze, że panie mogą liczyć na wyrozumiałość partnerów, Przynajmniej niektóre.

Podziel się swoją opinią
Katarzyna Pawłowska
Katarzyna Pawłowska

Ukończyła studia magisterskie na kierunku dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Specjalizuje się w tematyce zdrowia, rodzicielstwa, lifestyle’u i psychologii. W swojej pracy skupia się na tematach związanych ze zdrowiem i rozwojem dziecka, codziennością rodziców oraz wpływem środowiska na życie i samopoczucie człowieka. Dba o to, aby publikowane treści były rzetelne, przystępne i oparte na wiarygodnych źródłach. Pasjonuje się literaturą, kinem oraz podróżami, zarówno bliskimi, jak i dalekimi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *